top of page
Szukaj

Zwiedzanie Bratysławy część 1

  • maratonczyk15
  • 14 lis 2022
  • 4 minut(y) czytania



Przed wyjazdem do stolicy Słowacji przeczytałem kilka artykułów w Internecie, które próbowały mi uświadomić, że Bratysława to miasto, w którym nie ma za bardzo co zwiedzać. Miasto to nie jest nadziane ogromem atrakcji, ale ma coś w sobie, że jednak turyści decydują się na przyjazd tutaj. Po mojej wizycie tutaj stwierdzam, że taki dłuższy weekend jest w sam raz na spokojne obejście tego miasta.

Pierwszym moim punktem był Zamek Bratysławski


















Tak jak już wspomniałem w poprzednim poście, komunikacją miejską można było podjechać wszędzie bez problemu i o każdej porze. Podjechałem tramwajem niedaleko Zamku i spacer rozpocząłem w kierunku starych murów otaczających wzgórze zamkowe.

Wzgórze, na którym stoi Zamek osiąga wysokość 85m. Po jednej stronie rozciąga się kapitalny widok na rzekę Dunaj oraz na miasto. Wejście na teren wokół Zamku jest bezpłatne.

W 1811 roku wybuchł tutaj wielki pożar. Spalonych ruin nie ruszano przez 150 lat. Wewnątrz mieści się Historyczne Słowackie Muzeum Narodowe.


Kolejnym moim punktem była wieża UFO (Ufo Tower). Jest to symbol Bratysławy. Wieża ma wysokość 95m, usytuowana na Moście Słowackiego Powstania Narodowego czyli SNP.




Żeby dojść do wieży trzeba było przejść przez most. Najlepsze wrażenia odnosiło się kiedy przejeżdżał tramwaj. Przejście dla pieszych znajdowało się piętro niżej niż droga dla samochodów i właśnie tory tramwajowe. Wystarczyło przejść się przy barierce, podczas jazdy tramwaju odczuwało się drobne wstrząsy. Wjazd na górę kosztuje 9,90 Euro. Wjeżdża się windą na czwarte piętro. Znajduje się tam restauracja, obiekt czynny do 23:00. Oczywiście podczas spożywania posiłku odczuwa się drobne wstrząsy, ale też delektuje się fantastycznymi widokami.






Dodatkową atrakcją jest taras widokowy kilka pięter wyżej.







Na tarasie znajdują się tablice z informacjami odnośnie samej wieży oraz porównanie do innych najwyższych wież na Świecie.

Kiedy przeglądałem informacje dotyczące tej wieży, ludzie w komentarzach polecali wejść do toalety bo ponoć coś ciekawego tam jest.



Na stworzenie takiego pisuaru ja bym nie wpadł :D

Nie wiem natomiast czym mogli twórcy zaskoczyć w damskiej toalecie :D


Schodząc ze wzgórza zamkowego, idąc w kierunku Starego Miasta można natrafić na jeden z najwęższych domów w Europie. Jest to Dom u dobrego pasterza, znajduje się w nim muzeum zegarów. Znajduje się tam kolekcja zegarów z okresu od XVII do XIX wieku. Budynek zachował swój wygląd z czasów budowy w XVIII w.






Jeśli patrzycie na prawą stronę tego zdjęcia powyżej to widzicie kawałek murów. Są to średniowieczne mury miejskie, które prowadzą do Katedry św. Marcina.










Mury Miejskie Bratysławy to dziś jedynie krótki odcinek ciągnący się wzdłuż ulicy Staromiejskiej. Obejmuje on Bramę Michalską oraz dwie wieże, Ptasią i Północnozachodnią. Średniowieczne mury mają około półtora metra grubości. Dają wyobrażenie jak solidnie była broniona Bratysława w przeszłości.

Mury miejskie budowane były na przełomie XIII i XIV wieku. Wjazdu do miasta broniły wtedy także trzy bramy, z których do naszych czasów przetrwała jedynie Brama Michalska. Ostatni raz mury spełniły swe zadanie w XVI wieku, kiedy broniły miasta przed Turkami. Z czasem stawały się coraz mniej przystosowane do zmieniającej się techniki wojskowej. W latach 1775- 1778 cesarzowa Maria Teresa nakazała ich rozbiórkę.

Tym samym przedmieścia Bratysławy zostały połączone ze Starym Miastem. Fosę zasypano, a na miejscu murów stanęły domy i wytyczono ulice. Pozostał jedynie odcinek murów w sąsiedztwie Bramy Michalskiej. W początkach XXI wieku odsłonięto pozostałości Bramy Wawrzyńca oraz bramy Rybnej.


Przy murach miejskich znajduje się Katedra św. Marcina.





Największy i najważniejszy kościół w Bratysławie. Przez 300 lat koronowano tu monarchów węgierskich. Jest narodowym zabytkiem kultury. Budowę ukończono w XIVw.


Nie mogłem też pominąć kwestii sportowej. Wybrałem się pod stadion miejscowej drużyny Slovan Bratysława. Stadion był przygotowany do niedzielnego meczu. Chodząc wkoło i patrząc przez zakamarki miałem wrażenie, że odbywał się trening.









Slovan jest 8krotnym Mistrzem Czechosłowacji, 20krotnym Mistrzem Słowacji.

Stadion ten jest również stadionem narodowym Słowacji. Może pomieścić 22,5 tysiąca widzów.

Drużyna ta raz wygrała Puchar Zdobywców Pucharów w1969 r jeśli chodzi o międzynarodowe sukcesy.

Slovan rozegrał kilka meczy z polskimi klubami:


Sezon 1956/57

Slovan 4:0 Legia Warszawa

Legia Warszawa 2:0 Slovan


Sezon 1961/62

Odra Opole 1:1 Slovan

Slovan 8:1 Odra Opole


Sezon 1963/64

Ruch Chorzów 3:0 Slovan

Slovan 4:1 Ruch Chorzów


Slovan 0:0 Odra Opole

Odra Opole 1:1 Slovan


Spacerując w stronę Starego Miasta możemy dotrzeć na jeden z głównych placów Bratysławy o nazwie Hlavne Namestie, pełni funkcję rynku.




Nie wiem czy te budki biało - czerwone stoją tutaj przez cały czas natomiast są one częścią Jarmarku Bożonarodzeniowego. Kiedy w sobotę wieczorem byłem tu ostatni raz przed wyjazdem do domu, postawiono wielką choinkę czyli zapewne niebawem rozpocznie się Jarmark. Na tym placu znajdują się zabytkowe kamienice, fontanna Rollanda oraz Ratusz.



Po całym dniu chodzenia, zwiedzania, spacerowania po mieście, szukałem restauracji, w której będzie coś fajnego, ciekawego , regionalnego do zjedzenia. Tak długo mi coś nie pasowało, każda restauracja omijana, a przecież praktycznie w każdej podają słowackie jedzenie. Natrafiłem na wielką klasztorną restaurację. Posiadają własny browar. Sala obiadowa ogromna, mnóstwo ludzi, ledwo znalazłem wolny stolik.


Wyjątkowo wziąłem dwa dania. Na pierwsze danie zupa czosnkowa, oj pyszna była. Z resztą sam kiedyś gotowałem taką zupę w domu ;) Na drugie danie zamówiłem Domace Bobaky Orechove.

Ja wiem, że nazwa nie jest zachęcająca :D Były to takie małe pyzy obtoczone w drobno posiekanych orzechach włoskich polane dużą ilością miodu i posypane cukrem pudrem. W sumie dawno nie jadłem na słodko obiadu. To było też mega pyszne. Ceny w miarę przystępne, zupa 4.50 Euro, a Bobaky 10,50 Euro.





 
 
 

Komentarze


IMG_20210824_134628.jpg

Krótko o mnie :)

Zapraszam na mojego Bloga o podróżach, mam nadzieję, że będę dla kogoś inspiracją do rozpoczęcia przygody z podróżami :) W moich wyjazdach towarzyszy mi moje małe auto. Uwielbiam być niezależnym :)

 

© 2023 by Going Places. Proudly created with Wix.com

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Twitter
bottom of page