top of page
Szukaj

Rozpoznanie terenu

  • maratonczyk15
  • 13 lip 2022
  • 3 minut(y) czytania

Dzień standardowo zaczynam od śniadania. Tak jak przeważnie na każdym wyjeździe wcześnie wstaję by szybko ruszyć w trasę, tak tutaj stwierdziłem, że pierwszy raz nie zamierzam się spinać. W tym ośrodku śniadania podawano od 7:30 do 13:00. czyli nawet największy śpioch miał szansę zjeść śniadania bez pośpiechu. W restauracji, która podawała posiłki, obsługa dawała menu i w tym menu było kilka opcji. Cena takiego śniadania mieściła się w przedziale od 400 Dinarów do 550 Dinarów czyli podobna cena jak u nas. Przypomnę, że 1 Euro to 117 Dinarów. Ja miałem o tyle komfort, że śniadania miałem wliczone w cenie noclegu. Oczywiście Serbowie do każdego posiłku dokładają świeży chleb i to nie tylko do śniadań, nawet do obiadu. Restauracja, w której spożywałem owe posiłki prezentuje się w następujący sposób.






Przykładowe śniadanie w moim ośrodku. Tutaj omlet, do tego świeże pieczywo. kostka białego sera, pomidor, mufinka (ale nie na słodko), w jednym zestawie dawali dwie muffinki oraz kostka pieczywa z nadzieniem serowym. Można było się dobrze najeść.


W restauracji w tle słychać było bałkańską muzykę, co umilało klimat, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Bardzo ciekawy wystrój.

Wracając ze śniadania mogłem znów usłyszeć wspaniały koncert w wykonaniu pawi.

Pierwszy mój dzień miał być jak każdy na wyjeździe czyli plecak, kij do zdjęć ( posiadam selfiestick marki Huaweii, sprawdza się idealnie), przewodnik i w trasę. Przystanek autobusowy niedaleko, z racji takiej, że nie było żadnego niepotrzebnego pośpiechu nie musiałem się martwić, że jeden czy drugi autobus mi odjedzie. Doszedłem do przystanku. Szukam rozkładu jazdy, godzin odjazdu jakiegokolwiek autobusu i nic. Nie wiem jak winnych miastach, ale w Belgradzie nie było tablic z godzinami przyjazdów/odjazdów autobusów miejskich. W tym momencie zgłupiałem, w którą stronę jechać. Do tego żadnych biletomatów. Zastanawiałem się gdzie zakupić bilet. Google pokazywało, że bilet kosztuje 89 Dinarów. Moment.... jeszcze miałem Euro przy sobie. W samym Centrum Miasta jest mnóstwo kantorów gdzie można wymienić Euro na serbską walutę, która jest niedostępna w Polsce. Podjechał autobus nr 95 czyli ten, którym miałem jechać w kierunku Starego Miasta. Podchodzę do kierowcy i pytam "Can I pay Euro for ticket?" Gość na mnie spojrzał z ciekawą miną, machnął ręką i powiedział "Sit". No to ok, usiadłem na miejsce i jadę bez biletu zdziwiony darmową przejażdżką. Ok, jadę i rozglądam się jakie sklepy, jakie budynki, jak wyglądają Serbowie, itd. W pewnym momencie dotarło do mnie, że jadę w drugą stronę. Autobus dojechał do pętli i wchodzi drugi kierowca. Podchodzę do nich i pytam "Go to City Centre?" Na to odpowiedź "Yes". Uff... uratowany! Mineło 30 parę minut i autobus dojechał do ogromnego mostu gdzie oczom moim ukazał się wspaniały widok ogromengo Dunaju. Rzeka Dunaj jest jedną z głównych rzek w tym Kraju. Za mostem autobus przejechał jeszcze kilka przystanków i wysiadłem żeby jeszcze 2,5km przejść pieszo i poobserwować trochę przedmieścia Belgradu. Wracając jeszcze na chwilę do jazdy be biletu. Dziwnym dla mnie faktem było to, że 99% mieszkańców wsiadających do autobusu nie kupowało biletu u kierowcy oraz nie odbijało od cyfrowego czytnika. Kiedy wracałem po pierwszym dniu do noclegu przeczytałem, że w Belgradzie są elektroniczne bilety. 24 godzinny w cenie 290 Dinarów na wszystkie strefy, całkiem spoko. Z tego co wiem to są jeszcze bilety dwudniowe i trzydniowe, ale nie miałem potrzeby z nich korzystać. Przy okazji mojego spaceru w kierunku głównego Centrum mogłem wejść do kantoru i wymienić część Euro na Dinary. Za 200 Euro dostałem około 24 tysiące Dinarów.

 
 
 

Komentarze


IMG_20210824_134628.jpg

Krótko o mnie :)

Zapraszam na mojego Bloga o podróżach, mam nadzieję, że będę dla kogoś inspiracją do rozpoczęcia przygody z podróżami :) W moich wyjazdach towarzyszy mi moje małe auto. Uwielbiam być niezależnym :)

 

© 2023 by Going Places. Proudly created with Wix.com

  • Facebook
  • Instagram
  • Pinterest
  • Twitter
bottom of page