Zwiedzanie Belgradu cz.1
- maratonczyk15
- 16 lip 2022
- 3 minut(y) czytania
Przed przyjazdem do Serbii zaplanowałem sobie, że pierwsze 3 dni przeznaczę na zwiedzanie stolicy czyli Belgradu, a pozostałe dni na inne atrakcje. Często zdarza się tak, że nagle plany trzeba zmienić. Tak było i w tym przypadku. W poprzednim poście pisałem o autobusie miejskim i o biletach. Wysiadłem dużo wcześniej by przejść kawałek i podziwiać przedmieścia Belgradu. Belgrad (Beograd) - w tłumaczeniu na język polski Białe Miasto, dawniej Białogród.
Dojście do centrum zajęło mi jakieś około 40 minut. Miałem w plecaku przewodnik i starałem działać według jego opisów. Pierwszy ważny budynek, który pojawił się przed moimi oczami to Teatr Narodowy.


Został założony w 1868 roku.
Później kierowałem się w kierunku ścisłego centrum. Dotarłem do ulicy Kneza Mihaila.
Jest to główna ulica - deptak oraz strefa handlowa Belgradu. Jest jednym z najstarszych i najcenniejszych zabytków stolicy Serbii. Nazwana na cześć Michała Obrenowicia III , księcia Serbii. Składa się wielu budynków i rezydencji zbudowanych pod koniec XIX w. Podczas okupacji tureckiej znajdowały się tutaj ogrody, fontanny wody pitnej oraz meczety.
Miałem wrażenie, że życie tutaj rozkwita po godzinie 12:00. Później co kawałek rozstawione były kioski z pamiątkami. Mnóstwo tutaj sklepów oraz kawiarni i restauracji.


Blisko Teatru Narodowego usytuowany jest budynek Muzeum Narodowego. Powstało w 1844 roku jako Muzeum Serbskie. Można tu zobaczyć monety, rękopisy, książki czy pieczęcie. Pierwszą wystawę w tym Muzeum zorganizowano w 1864 roku. W 1871 roku znajdowało się tutaj już około 13 tysięcy eksponatów,. W muzeum znajdują się kolekcje sztuki nowożytnej i współczesnej obejmujące: malarstwo serbskie XVIII i XIX wieku, malarstwo jugosłowiańskie XX wieku, rysunki i grafiki artystów jugosłowiańskich, sztukę zagraniczną, rysunki i grafiki artystów zagranicznych. Przed Muzeum znajduje się pomnik Księcia Michała na koniu. Wzniesiony w 1882 roku na cześć całkowitego wypędzenia Turków z Serbii i wyzwolenia 7 miast w jej obrębie. Na pomniku są wyryte nazwy tych 7 miast.

Następnym celem zwiedzania była Twierdza Kalemegdan. Znajduje się na wzgórzu na wysokości 125m n.p.m. Na terenie Twierdzy znajdują się antyczne wykopaliska i katakumby rzymskie. Są tam również cerkwie, bramy historyczne, grobowce tureckie, a także muzeum wojskowe oraz ogród zoologiczny. Idąc wzdłuż murów, można przysiąść i rozkoszować się przepięknym widokiem na rzekę Dunaj oraz na rzekę Sawę, która w jednym miejscu łączy się właśnie z Dunajem. Wejście na teren Twierdzy jest bezpłatne. Twierdza znajduje się w dzielnicy Stare Miasto i jest jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych miasta. Na terenie Twierdzy znajduję się też Pomnik Zwycięzcy.










Po spędzeniu tutaj długiej chwili wybrałem się na dalszy spacer. Nie miałem jakiegoś określonego celu gdzie konkretnie chciałbym dotrzeć. Spacerując dostrzegłem w oddali budynek ogromnej cerkwi. Od razu przykuł mój wzrok. Do cerkwi miałem blisko 1,5km. W pewnym momencie doszedłem do ronda. To nie było zwykłe rondo. Mega zakorkowane, w zasadzie nikt tutaj nie przestrzegał przepisów, kierowcy wpychali się jeden na drugiego, bez kierunkowskazów, często było klaksony słychać. Byłem w szoku, a jednocześnie pod wrażeniem, że nikt nie ucierpiał, mimo tego harmideru, który tam panował. Tego chaotycznego widoku nie da się zapomnieć :D Za rondem, w kierunku cerkwi odchodziły 3 ulice. Teraz klops. Straciłem z oczu budynek, ku któremu się udawałem, szedłem 1,5km, poświęciłem długi czas by dotrzeć do celu i ****. Na szczęście przydał się GPS w telefonie i uff ...nakierował mnie odpowiednio. Kiedy podszedłem do cerkwi , zobaczyłem mega wielki, ogromny kolos. Warto było przyjść i obejrzeć go z bliska. Okazało się, że to Cerkiew św. Sawy. Co dziwne, wejście bezpłatne. Podszedłem do jednych drzwi i .... zamknięte :( coś mnie tknęło żeby obejść wkoło i kolejne wejście otwarte. Będąc w środku ogarnia człowieka uczucie, którego nie da się opisać.
Ogromny budynek, może pomieścić 700 osób, 81m szerokości, 91m długości, wysokość kopuły od podłogi 65m, a razem z krzyżem 75m





Kolejny punkt mojej wycieczki był przypadkowy. Przy jednej z ulic znajdują się budynki MON , które zostały zbombardowane w 1999roku przez siły powietrzne NATO podczas wojny w Jugosławii. Podczas ostrzału w budynkach nikogo nie było. Budynki pozostawiono, gdyż nie było zgody na wyburzenie, a koszty rozbiórki były zbyt wysokie. Stoją do dzisiaj i są niezbyt przyjemną pamiątką po wojnie w latach 90tych.

Na końcu mojej jednodniowej wycieczki po stolicy Serbii mijałem jeszcze po drodze kilka ciekawych budynków.

Główny budynek Poczty

Parlament serbski

Pałac prezydencki



Komentarze